Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku niewyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Debata pt. "Staże i praktyki na rynku pracy jako zło konieczne czy przepustka do kariery zawodowej?"

W dniu 9 maja 2017 r. w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” im. Andrzeja Bączkowskiego odbyła się debata pt. „Staże i praktyki na rynku pracy jako zło konieczne czy przepustka  do kariery zawodowej?”.

Witając uczestników spotkania Iwona Zakrzewska, Dyrektor CPS „Dialog”, podkreśliła, że temat spotkania jest wynikiem trwającej pomiędzy stroną pracodawców a stroną związków zawodowych dyskusji o stażach i praktykach - w tym o obowiązujących przepisach i kwestii czy są dobre dla każdej ze stron, ale także o tym, czy przepisy te powodują, że staże i praktyki są odbywane gdyż jest taka konieczność czy dlatego, że mogą być cennym doświadczeniem w karierze zawodowej.

W wystąpieniu wprowadzającym prof. Piotr Szukalski (Instytut Socjologii UŁ), mówił o różnicach pomiędzy stażem i praktyką, ich zaletach i wadach oraz o ich największych problemach. Pracodawcy oczekują, że idealny pracownik będzie miał już doświadczenie zawodowe. Młody człowiek może je zdobyć korzystając ze staży i praktyk. Staż przygotowuje do wykonywania konkretnych obowiązków związanych z określonym stanowiskiem pracy (może trwać max. 12 miesięcy i jest bardziej sformalizowany, zazwyczaj płatny). Praktyka zazwyczaj nie jest związana z przygotowaniem do wykonywania konkretnych czynności, ma zdecydowanie bardziej elastyczny – czasowo, zawodowo – charakter (może trwać do 3 miesięcy, zazwyczaj bezpłatna). Idealne staże i praktyki podwyższają szanse znalezienia pracy u danego pracodawcy, zwiększają umiejętności doceniane przez innych pracodawców, są interesujące i motywujące uczestników oraz są wynagradzane. Słabymi stronami staży i praktyk niewątpliwie jest brak gwarancji zatrudnienia, wynagrodzenie, a w przypadku praktyk dochodzi jeszcze częste traktowanie praktykanta jako tzw. „zapchajdziury” (darmowa siła robocza – parzenie kawy i robienie xero). Zdaniem prof. Szukalskiego, by odpowiedzieć na pytanie: „Staże i praktyki na rynku pracy jako zło konieczne czy przepustka do kariery zawodowej?” trzeba znaleźć odpowiedź na pytania: Jakie są dostępne inne metody pozyskiwania doświadczenia zawodowego niż staże i praktyki? Jakie warunki staże i praktyki powinny spełniać? Jaka rola dla władz publicznych? Jaka rola dla partnerów społecznych?

Mateusz Szymański (NSZZ „Solidarność”) mówił m.in. o trwających od trzech lat negocjacjach dot. tego jak powinny być uregulowane w Polsce staże i praktyki na otwartym rynku pracy. Negocjacje zostały zawieszone w styczniu 2016 r., głównie z powodu impasu dot. 3 elementów: kwestii wynagradzania (strona związkowa proponowała, by zostało określone pewne minimum), czas trwania praktyk (związki proponowały 6 miesięcy, strona pracodawców do roku) i okres wypowiedzenia (pracodawcy proponowali, by był to czas adekwatny do długości stażu czy praktyki, zaś związki proponowały tydzień w przypadku praktyk do 3 miesięcy i 2 tygodnie w przypadku dłuższych). Podsumowując zauważył, że w Europie określa się wynagrodzenie minimalne dla stażystów i praktykantów. 

Jakub Gontarek (Forum Młodych Lewiatan) zauważył, że wokół tematu staży i praktyk narosło wiele stereotypów i przeświadczenia, że źli pracodawcy wykorzystują w ten sposób młodych ludzi, których traktują jak tanią siłę roboczą. Trzeba pamiętać, że oprócz dużych firm na rynku istnieją małe firmy, dla których przygotowanie praktyk i staży odpowiadającym najwyższym standardom jest trudne. Dlatego kluczowe jest elastyczne podejście do staży i praktyk i dostosowanie ich do warunków prowadzenia przedsiębiorstwa. Pracodawcy zwracają uwagę, że często osoba korzystająca ze staży lub praktyk rezygnuje po dwóch dniach gdyż wykonywana praca ją rozczarowała.

Zdaniem Piotra Szumlewicza (OPZZ) staże i praktyki w obecnej formie są złem niekoniecznym - powinny zostać całkowicie zlikwidowane i objęte przepisami Kodeksu pracy. Należy także zlikwidować wszelkie formy bezpłatnych staży i praktyk.

Katarzyna Zimmer-Drabczyk (NSZZ „Solidarność”) przytoczyła dane z 2010 r. - 4,6 mln osób pełnoletnich mieszkało przynajmniej z jednym rodziców, przy czym osób w wieku 18-34 l. było aż 88%. Powodami, że te osoby nadal mieszkają z rodzicami są: kwestia finansowa (nie radzą sobie na rynku pracy – nie mogą znaleźć zatrudnienia lub korzystają z bezpłatnych staży lub praktyk), kwestia mieszkaniowa i kwestie związane z tzw. „gniazdowaniem” (niemożność samodzielnego funkcjonowania).

Doktor Piotr Zawadzki (UW) uważa, że praktyki nie są złem koniecznym, a mogą być potencjalnie elementem kariery zawodowej. Nawiązując do wypowiedzi J. Gontarka o młodych ludziach, którzy rezygnują w krótkim czasie z praktyk lub stażu, podkreślił, że może lepiej, że rezygnują na początku uważając, że „to nie jest to, co chcę robić w życiu” i szukają innej drogi, niż mieliby się „męczyć przez resztę życia w zawodzie, który ich nie interesuje”.

„Nic tak nie hańbi jak bezpłatna praca” - mówił Michał Kuszyk (Pracodawcy RP). Często w ramach praktyki jest do odrobienia potężna lekcja, którą muszą odrobić przedsiębiorcy. Praktyka i to, co się dzieje w firmach często wyprzedza wiedzę. Dlatego nieunikniona jest współpraca wyższych uczelni i przepływ informacji. Jest duża rola edukacji i tworzenia pewnych wartości związanych z pracą. Często małe firmy, funkcjonujące w małych miastach, nie są zainteresowane organizowaniem praktyk, gdyż szkoliłyby sobie potencjalną konkurencję. 

Barbara Surdykowska (NSZZ „Solidarność”) mówiła m.in. o tym, że wysokość wynagrodzenia powinna być powiązana z długością stażu. Jej zdaniem konieczne jest ograniczenie bezpłatnych praktyk i staży, które nie mają żadnych efektów edukacyjnych, a podczas których młode osoby zamiast się czegoś nauczyć to np. kserują dokumenty.  

Zofia Czyż (FZZ) mówiła o zawodach, które nie mogą funkcjonować bez staży i praktyk, w tym pielęgniarki i położne. Staże tej grupy zawodowej pokazały, że jest ona dobrze przygotowana do wejście na rynek pracy nie tylko pod względem edukacyjnym, ale także organizacyjnym. Dodała, że doprowadzenie do ramowego stworzenia podstaw staży dla wielu grup zawodowych byłoby szansą powstrzymania migracji w tych zawodach.

Dyrektor Iwona Zakrzewska, podkreśliła, że dzięki bezpłatnym praktykom i stażom kilka osób pracowało w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”. Część z nich dzięki temu została i pracuje w CPS „Dialog”, a inni mieli okazję do zdobycia doświadczenia, które było przydatne w dalszej karierze zawodowej. „Dzięki dobrej współpracy z Urzędem Pracy udało się zdobyć kilku fajnych i wykwalifikowanych pracowników” - mówiła.

Wiceprezes Zbigniew Żurek (BCC) zadał pytanie, czemu to wszystko ma służyć: czy staże mają być dla staży czy celem ma być pomoc młodym ludziom w podniesieniu ich szans zawodowych i uzyskania w miarę dobrego zawodu. Zgodził się z P. Szumlewiczem, że staże i praktyki powinny opierać się na Kodeksie pracy.

Prof. Zdzisław Czajka (IPiSS) mówił, że kiedyś to uczący płacił za naukę - kiedyś tak było np. w rzemiośle. Zastanawiał się też, że skoro wynagrodzenie należy się za pracę, to czy praktyka jest pracą czy nauką? Zauważył również, że debata powinna wyraźnie odpowiadać na pytanie: czy praktyki i staże są złem koniecznym czy jednak przepustką do kariery zawodowej.

Podsumowując debatę prof. Piotr Szukalski zgodził się z poruszaną kwestią podczas debaty, że na temat staży i praktyk trzeba patrzeć całościowo. „Mówimy o stażach i praktykach na otwartym rynku, ale czym się różni pozyskiwanie umiejętności u przedsiębiorcy w trakcie stażu pomiędzy stażem w trakcie nauki. Dlaczego mamy różnicować sytuację osób uczących się zawodu w pewien szczególny sposób w stosunku do innych? Tego nie można w żaden sposób pominąć. Kwestia całościowości bezpośrednio łączy się z jeszcze innym pytaniem, które padło: Kto tak naprawdę jest pracownikiem? W jakim stopniu ktoś, kto uczy się zawodu ma być traktowany dokładnie tak jak pracownik - czy to jest pracownik, czy też nie? Kluczem staje się pytanie o stopniowalność uczenia się i pozyskiwania umiejętności. Czy to wynagrodzenie nie powinno być stopniowalne? (…) Pracodawca mógłby stopniować wynagrodzenie odpowiadające stopniu zadowolenia pracodawcy z pewnych spodziewanych rezultatów pracy stażysty/praktykanta” - mówił. Zwrócił też uwagę na poruszaną kwestię dot. konieczności zachowania elastyczności wynikającej ze specyfiki pracodawców i wykonywanych zawodów. W zmieniających się realiach trzeba być świadomym, że praktyki i staże będą instrumentami umożliwiającymi pozyskanie umiejętności i kompetencji również osobom w wieku 30,40,50 czy nawet 60 latkom.